Myśli i słowa…

irish-susie.blog.pl

mętlik słów

wszystko w środku
brak początku końca
i końca początku…

życie na granicy
spokoju
wytrwałości…
na cienkiej krawędzi
pomiędzy
bytem i niebytem

tak trudno czasem
kochać
gdy czasem nienawidzisz…

 
Wiosna 2016

 

chwila ciszy
gdy zmrok za oknem

świergot ptaków
w pełni blasku księżyca
uspokaja

nastrojem zachwyca
tuli kwiaty do snu

rzadki spokój
w pośpiesznym
rytmie dnia
w bezkresnej zajętości

 

Wiosna 2016

litery
zgłoski
słowa

wiatr rozsypał
zdania…
żarem obleczone
odpowiedzi mokre
echem
od skały do skały
pędzące…

nie

miłe
przyjemne
i piękne

rozbite

 

kiedyś 2015

modlitwa

uśmierza ból
wyrywanej strzępami
duszy

koi
zszargane opinią
myśli

uspokaja
kołatanie
zranionego serca

niema prośba
o spokój…

29.02.2016

w zielonoszarych
zwierciadłach
odbija się
złość

przygasają
z bezsilności
nie mogąc uronić łzy

przygasają
z beznadziei
nie wierząc już
że coś się zmieni

przygasają
słysząc wciąż
o swej niedoskonałości

29.02.2016

nieposkromiona złość
iskierkami tli się

rozpala ogień

wieczny…
smutkiem rozedrgany

lodowaty istotą
wściekłej beznadziejności

minuta za minutą
rośnie w siłę

wybucha
złym humorem…

09.02.2016

pięć, dziesięć…
minut bez liku

czas pędzi
gdy ja w tyle zostaję

by czekać

cierpliwości brakuje

życie pędzi
dalej, dalej…

puls przyspiesza
i spowalnia

w myślach
gorzkie słowa

ile jeszcze?

09.02.2016

ściany krwawią

na podłodze
kałuża krwi

skapuje z szafek
rozbryzgane serce

z pomidora

11.01.2016

przemarznięte myśli
zwiotczały niemocą

bicie serca ustało

zataiło się życie
w powiek bezruchu

zwierciadła krzyczą niemo
bez duszy…

08.01.2016

patrzę w dal

mój wzrok znika
w nieobecnych chmurach

niebo kłania się
pod naporem wiatru
słońce śniegiem
zakryte
schłodzone
do granic możliwości

szronem promienie
pokryte
stapiają się z bólem
w mroźne kwiaty
goryczy

zakwitają gorzką
słodyczą
na szybach oczu
lustra duszy…

08.01.2016

niesprawiedliwości
tokiem myśli
szerzą się na świecie

w dół bez końca
w ciemności otchłań
bez powrotu
w stronę słońca

12.2015

szelest
zza okna

liście płaczą
z zimna

opadają
ze łzami

wiatr świszczy
w gałęziach

nagie drzewa
zmęczeniem usypiają

11.2015

dzbanek rozbity
pełen wina

czerwonego

okruchy gliny
wbijają się w stopy

ranią delikatność
moich myśli

umierając

16.11.2015

dźwięki

szemrzących ścian
kable świszczą
stuka kaloryfer
sekundami uderza
elektroniczny zegar

to cisza

szepczący bezruch
drobinek powietrza
szum opadającego
kurzu
pulsujący dźwięk
światełek sprzętu

uciszcie się…

05.11.2015

cisza nocnych świateł
przygnębia swoją jasnością
gwiazdy w oddali

migocą

ciemność miasta
nie pozwala ich dojrzeć
księżyc tylko widać

gdy wysoko nad dachami
zerka
w moje okno

jego wzrok pogodny
onieśmiela swą
tęsknotą
do gwiazd niewidocznych

04/05.11.2015

niedokończone zadania
przyspieszonym biciem serca
tłuczą się w myślach

układanka zdarzeń
ciąży pomysłami
by rozwikłać problem

myśli niespokojne
niepoukładane
bezsennością mordują

nocną ciszę

marzenia odpłynęły
sen przerwany
chaosem ze słów

04.11.2015

ziemia pod stopami
słońce w dali
błękit nieba
białym pierzem
przetykany

zawrót głowy

wiele rzeczy
tak małych,
nieważnych
zostało już
za nami

ulice zapchane
aut światłami
gęstwina drzew
mieszanych
złoto-czerwone
plamy liści

a pod stopami
ziemia nadal
i słońce w oddali
błękit nieba
złotem i różem
zabarwiony

zachód

przestrzeń bezkresna
wolności
zapracowani ludzie
jak mrówki
zapominają o życiu
ponad dachami

ziemskie zaokrąglenie
pod stopami
i słońce zaszło

horyzont pięknymi
gra kolorami
obrazy zamglone
zmroku szarościami
dachy, drogi, pola,
lasy złotem spowite

drgania niżej
i niżej

ziemia pod stopami

28.10.2015

łysy pan
w ciemnym
kapeluszu

śmieje się
tej nocy
do rozpuku

psując
niezmącony wcześniej
spokój

27.10.2015

srebrem
spogląda na ziemię
oczy przymruża

siwizną
zmarszczek
poorana twarz

myśli roztargnione
przypływ fal
podtapia kolejne metry
muszelek
na plaży

przeźroczysty uśmiech
zakrywa
pierzasty płaszcz
w kolorze
ciemnych gwiazd

27.10.2015

terapia empatii
zanika w barwach bieli

grafitowy klucz
zamyka barwy bieli

męska dłoń
zabiera grafitowy klucz
w otchłanie ciemności

 

15.10.2015


  • RSS