Myśli i słowa…

irish-susie.blog.pl

Wpisy z okresu: 2.2003

***

Brak komentarzy

Niebieskie tchnienie ciszy
Przelatuje mi przez palce
Ucieka…

Srebrzysty duszy spokój
Wylatuje z mej piersi niczym ptak
Ucieka…

Tak gwałtownie
Wszystko się zmienia…

Przychodzi…
Skradając się niczym drapieżnik do swej ofiary
Siwy krzyk niepokoju…

Przychodzi…
Jak cień wyłaniający się zza krzaka
Ciemnogranatowy grzmot strachu…

***

Brak komentarzy

Kamienne stopnie
Pną się do góry
Wśród zielonych krzewów
W mroku ciszy.

Idzie po nich
Para białych, nagich stóp,
Muskanych srebrną nicią
Półprzeźroczystego materiału.

Wśród blasku gwiazd
Prawie nie dotykając zimnego kamienia,
Tak lekko i płynnie
Srebrzysty Anioł
Szuka kwiatu nocy…

***

Brak komentarzy

Oni…
Martwią się.
Martwią się o mnie,
O moje życie.
O to co może być,
Co może się stać.
To jest czasem denerwujące.
Nie chcę by dom stał się więzieniem.
Chcę trochę wolności,
Trochę swojego życia.

Wiem jaki jest świat,
Jakie jest życie.
Dlatego rozumiem.
Rozumiem czemu,
Czemu tak się zachowują.
Ale rozumiejąc ich
Czuję się jak dziki koń
Zamknięty w boksie…

***

Brak komentarzy

Życie…
To jedna, wielka niewiadoma.
Jak rzeka, która płynie bez końca.
Nigdy nie wiadomo,
Co jest za zakrętem.
Na swojej drodze spotyka przeszkody.
Czasem je omija,
Czasem wchłania je,
A czasem to one ją zatrzymują.
I kończy się rzeka – zaczyna jezioro…
Spokojna tafla wody,
Już nigdy nie pędząca.
I rzeka przestaje płynąć,
Przestaje wściekle biec.
Jak życie, które w jednym momencie
Może się skończyć…

***

1 komentarz

Taniec…
Na Twym ramieniu
Moja głowa.
Zamykam oczy.
Ufam Ci.

Taniec…
Mógłby trwać w nieskończoność.
Nie muszę się o nic martwić.
Tak dobrze się czuję…

Taniec…
Ten jedyny.
Dziękuję Ci za niego…

1 komentarz

Może ktoś mi powie kim jestem?

***

2 komentarzy

Cisza…
Przerywana tylko
Tykaniem zegarów w pokoju
I szumem wiatru za oknem…

Ciemność…
Przerywana tylko
Nieśmiałym dygotaniem płomienia świecy
I blaskiem śniegu na dworzu…

Samotność…
Przerywana tylko
Domowymi sprawami rodziny
I rozmową z przyjacielem…

Zimno…
Przerywane tylko
Podmuchem ciepłego powietrza z kominka
I przytuleniem kogoś bliskiego…

Szarość…
Przerywana tylko
Kolorami życia domowego
I otaczającego nas świata…

Głupota…
Przerywana tylko
Mądrością starszych rodziców
I geniuszem niektórych ludzi…

Sen…
Przerywany tylko
Piskiem zwierzęcia mieszkającego w domu
I wschodem słońca o poranku…

Życie…
Przerywane tylko
Śmiercią…

***

Brak komentarzy

Koncert…
Tłum…
Ludzie jak dzikie zwierzęta
Prą do przodu
Nie patrząc na innych…
Idą po trupach naprzód.
Nie obchodzi ich nic
Poza sobą…
Najbezpieczniej na końcu.
Ale i tam trafia się fala…
Nieprzytomnych ludzi,
Którzy jak w transie
Przepychają się do przodu…
Byle bliżej sceny.
Nie obchodzi ich to,
Że kogoś zadepczą…
Tylko to gdzie idą,
Gdzie muszą się dostać…
Bardziej rozważni stoją na końcu,
Nie przepychając się…
I też się bawią.
Więc czemu
Tłum pod sceną tak się przepycha?

***

1 komentarz

Nerwy w strzępach…
Zmartwienie,
Smutek…
Bezgraniczna samotność
Brak sygnału
Zdenerwowanie…
Wina,
Kara,
Przeprosiny…
Gdzie przebaczenie?
Smutne oczy patrzą w dal,
Poszukują pomocy…
Chcą wszystko naprawić.
Łzy…
Ukryte łkanie.
Rozdarcie,
Brak odpowiedzi…
Ból,
Smutek,
Złamane serce…

***

1 komentarz

Ból…
Cierpienie.
Strzęp,
Szrama,
Blizna.
Sztylet,
Serce,
Samotność,
Smutek.
Mroczny Anioł,
Smutny Czarny Anioł…
Miłość.
Serce przebite
Strzałą,
Sztyletem,
Mieczem.
Poszarpane,
W strzępach,
W kawałkach…
Nie zrośnie się nigdy.
Złamane…
Krwawi…
Zostaje tylko sucha powłoka,
Która tęskni,
Samotna…
Do życia,
Do uczuć…
Zdolne już tylko
Do płaczu
Gorzkimi łzami
Samotności,
Niespełnionej miłości…

***

Brak komentarzy

Ból…
Kłujący ból.
Ktoś wbił mi sztylet w serce
Sztylet zatruty
Uczuciem samotności…
Został wyrwany
Odrzucony…
Ale pozostawił ślad.
Ślad trucizny
I bliznę…
Blizna się nie zagoi,
A samotność opanuje mą duszę…
Muszę się bronić!
Ale coraz trudniej mi to przychodzi.
Zaczynam się poddawać…
Nie mogę.
Muszę walczyć!

***

Brak komentarzy

Dreszcz…
Po mej skórze przebiegł dreszcz…
Dreszcz strachu.
Dreszcz smutku i samotności…
Co będzie jutro?

***

Brak komentarzy

Po mym policzku
Płynie słona łza.
Łza rozpaczy, bólu,
Zmartwienia.
Me serce przepełnia smutek,
Poszarpane jest przez drut…
Rany…nie zagoją się już nigdy…
Szramy pozostaną na zawsze…

***

Brak komentarzy

Białe, długie kły…
Czarne, zakrzywione pazury…
Obślizgła, śmierdząca morda…
Potwór
Wielką łapą powalił mnie na łopatki…
Pazurami rozorał mi pierś…
Kłami wyrwał mi serce…
Ja
Żyję, choć zabrał mi serce…
Samotnie i bez czucia…
Z tęsknoty umieram…
Śmierć
Nadchodzi wolno…
W bólu i cierpieniu…
Trwa wieki…

***

Brak komentarzy

Myśl…
Szybka,
Ulotna.

Impuls…
Nerw,
Uczucie.

Wina…
Kara,
Zadośćuczynienie.
Przepraszam…

Impuls…
Chwila namysłu.
Nie chcę ryzyka.
Ryzyko.
Przepraszam…

Sprzeczne myśli.

Wina…
Kara,
Zadośćuczynienie.
Przepraszam…

***

Brak komentarzy

Cienki,
Długi,
Lśniący,
Jedwabisty.

Mieniący się w słońcu,
Kasztanowy.

Układa się wraz
Z innymi
W lok…
W puszystą masę.

Rozwiewany na wietrze,
Głaskany przez powietrze,
Dotykany przez palce,
Wyrywany przez szczotkę,
Wyrzucany przez rękę.

***

Brak komentarzy

Łza…
Mokra,
Słona,
Przejrzysta,
Czysta.

Łza…
Rzeźbi
Rysę na policzku
Płynąc.

Łza…
Pokazuje
Uczucia.

Łza…
Powstaje
Ze szczęścia,
Smutku,
Z radości,
Z tęsknoty.

Łza…
Goryczy,
Nienawiści,
Z miłości.

***

Brak komentarzy

Miłość…
To szczęście,
To bliska osoba…
Wielkie uczucie.

Miłość…
To ból,
Żal,
Cierpienie.

Miłość…
Przetrwa czasem wieki,
A może być…
Bardzo krucha.

Miłość…
Każdy na nią czeka,
W mniejszym,
Czy też większym stopniu.

Miłość…
Nieszczęśliwa,
Niepełna.

Miłość…
Morze wylanych łez.
Osamotnienie.

Miłość…
Smutne oczy
Spoglądające z daleka.

Miłość…
Szarżujące myśli.
Piękna muzyka.

Miłość…
Zamyślenie,
Smutek,
Poezja.

Miłość…
Poczucie bezpieczeństwa,
Zaufanie.

Miłość…
Dramat życia.


  • RSS