Myśli i słowa…

irish-susie.blog.pl

Wpisy w kategorii: Przemyślenia

If…

Brak komentarzy

…something
went wrong
and you have doubts…

why you didn’t ask?

If…

…something
looked strange
and you start being hurt…

why you didn’t ask?

what will meant
explanation…

if month already pass away

…your thoughts
have been eaten
by doubts…

27.09.2017

…ciemności wychylają się z kąta szarości. Muskają pierzem policzek rumiany. Wciskają senne mary pod głowę w poduszki. Pieszczą szklaną rosą rzęsy półprzymknięte… Nostalgiczna kołdra utkana z dziwnych smutków otula ciało niezgrabne już jak dawniej. Prywatna ciemność siedzi gdzieś tam w środku… zamknięta w klateczce gdzieś w duszy zanadrzu, wyciąga lepkie macki po radosne chwile. Pojawia się nieproszona wcale, czując się niepotrzebną.

A jednak… Jednak bez niej radość nie byłaby ta sama – podszyta odcieniami smutku. Spokój byłby przybrudzony niepokojem, a zaufanie oddałoby się otchłani.

Skrzydła boskości otulają świat przejaskrawionymi kolorami słońca. Ocierają się gorącem, palą żywcem z miłości. Ukochały sobie radość, która niczym chimera straszy bez cienia zarazy. W bezpośrednim zetknięciu ślepną nawet niewidzialni.

Wszystko ma swój byt. Razem tworzą doskonałość oddzielnie będąc bestiami bez czucia. Żyć tylko z nimi, nie z jednym z nich, by móc wybrać. Podjąć świadomy, zrównoważony cel na swoje drodze – dobro czy zło?

 

18.03.2014

Nocny motyl

Brak komentarzy

Ćma – obraz ulotnego życia, piękny nocny motyl, lgnący do ognia mimo, że ten parzy… podejmuje ryzyko w czasie i umiera szybko… Potrzeba ciepła czasami zabija, zabija ciepłem, lub jego brakiem w czasie.

Ryzykowne podejścia kończące się nagle niczym wybuch… lampka oliwna w pokoju przyniesiona, ocieka tłuszczem niebezpieczeństwa. Podszyta zmierzchem Śmierć, wkradła się cichcem do pokoju. I czeka… czeka na odpowiedni moment, sekundę, by zareagować ostatecznie. Przysiadła w kąciku na bujanym krześle.

Zegar nieubłaganie wybija godziny… dopóki trupie oczy nie zatrzymają wskazówki – jak oczy trupiej główki. Ta która zwiastuje śmierć ginie w wulkanie żaru z impetem spadającego sterowca. Płomień rozdarł skrzydła, a wosk poplamił ciało…

Cienki pergamin życia wypala się na popiół, rozdmuchiwany później z lekkością piórka przez czekającą w kąciku Ostateczność.

I nie ma nic.

Śmierć tak jak się wkradła, tak ukradkiem wychodzi, przed świtaniem podąża ku następnemu przeznaczeniu, a ćma…

Ćma jak dusza… uskrzydlona śmiercią, przemija w czasie.

 

23.08.2013


  • RSS